Odsyłacze z przekierowaniem

Odsyłacze z przekierowaniem

Wiele serwisów z odsyłaczami na zewnątrz używa linków z przekierowaniem. Takie odnośniki są tak naprawdę wewnętrznymi linkami, chociaż dają efekt otwarcia innego serwisu. W wielu sytuacjach można uznać takie rozwiązanie za bezwartościowe, a nawet szkodliwe. Powodów, dla których pewne serwisy używają takiego sposobu umieszczania odsyłaczy zewnętrznych, jest kilka i nie wszystkie wynikają z chęci zrobienia na złość.

W wielu katalogach stron internetowych pojawia się informacja o liczbie kliknięć linku do danej strony z tego katalogu. Liczba kliknięć jest bardzo często zliczana przez umieszczanie linku z przekierowaniem, a nie bezpośredniego do strony. Wtedy linki do stron nie są zewnętrzne, tylko wewnętrzne. Prowadzą do skryptu, który zlicza kliknięcie, zapisuje je do bazy danych i przekierowuje do danej witryny.

Niestety, w większości przypadków stosowane jest tymczasowe przekierowanie, popularnie nazywane 302. Odnośnik z przekierowaniem 302 jest przez wyszukiwarki często interpretowany dosłownie, czyli jako przekierowanie tymczasowe, i nie jest zliczany jako link prowadzący do naszej strony. Przed dodaniem strony do katalogu należy zawsze sprawdzić, czy linki z tego katalogu nie zawierają przekierowania. Poniżej zamieszczamy kilka przykładów bezwartościowych odsyłaczy z przekierowaniem 302:
http://www.jakiś-katalog.pl/link.php?url=http://www.naszastrona.pl
http://www.jakis-katalog.pl/link.php?id=1203

W pierwszym przykładzie widać, że adres strony docelowej jest pobrany z jawnie podanego parametru. Natomiast w drugim adres strony docelowej jest pobierany prawdopodobnie z bazy danych według klucza id. To są oczywiście tylko dwa przykłady, a możliwości tworzenia takich linków jest znacznie więcej. Jeżeli zauważymy podobny odnośnik, należy sprawdzić rodzaj przekierowania i zastanowić się nad dodaniem naszej strony do takiego katalogu czy witryny.

Pamiętaj, że podane powyżej przykłady odnośników nic Ci nie dają. Nie zyskasz mocy pozycjonowania, a w skrajnych przypadkach możesz sobie nawet zaszkodzić. Dzieje się tak, ponieważ wyszukiwarka, napotykając tymczasowe przekierowanie, uznaje witrynę za przejściową i może ją zignorować. Podążając dalej tym tokiem myślenia, można dojść do wniosku, że skoro strona docelowa jest tymczasowa, to strona, z której to przekierowanie wychodzi, jest tą właściwą. Zdarzały się przypadki, że na przykład w wyszukiwarce Google miejsce właściwej domeny zajmował wpis z katalogu. Tytuł strony i opis w wynikach były właściwe, ale adres miał już na przykład postać http://www.jakiskatalog.pl?link.php=12603. Taki stan rzeczy jest niepożądany, ponieważ wielu internautów przed wejściem na stronę sprawdza jej adres i istnieje duże prawdopodobieństwo, że taki wynik zostanie przez nich pominięty.

Opisany powyżej problem nie stanowi jedynego powodu, dla którego nie chcemy, aby coś takiego miało miejsce. Wyobraź sobie, że po wejściu na stronę, która przekierowuje na naszą witrynę, możemy tylko pozornie zostać przeniesieni w inne miejsce. Istnieje podejrzenie, że strona z tymczasowym przekierowaniem powstała w niecnym celu (na przykład buduje naszym kosztem zaplecze innego pozycjonera) i tylko roboty wyszukiwarek widzą przekierowanie, natomiast zwykły użytkownik nie jest nigdzie przenoszony. W takiej sytuacji cały nasz ruch kradnie inna strona.

Opisany powyżej przypadek z nieuczciwym wykorzystaniem przekierowania nosi nazwę cloakingu i polega na tym, że podstawia się inną wersję strony w zależności od tego, kto ją ogląda. W opisywanym przykładzie robotowi jest podstawiana strona z przekierowaniem, a zwykłemu użytkownikowi witryna na przykład z reklamami z programu partnerskiego. Takie zachowanie jest oczywiście nieetyczne, co nie oznacza, że nie istnieje. Zdarza się to jednak rzadko i jest zabronione w regulaminach wszystkich liczących się wyszukiwarek.

Alternatywna nazwa dla opisanej sytuacji to site highjacking, czyli uprowadzanie stron. Więcej na ten temat znajdziesz w dalszej części, gdzie umieściliśmy konkretne przykłady takich działań oraz gotowe skrypty umożliwiające cloaking.

Wróćmy jeszcze na chwilę do zliczania liczby kliknięć. Niektórzy właściciele katalogów czy różnego rodzaju rankingów zaczynają zmieniać przekierowanie 302 na 301. Przekierowanie 301 jest stałe, tzw. permanentne, więc wyszukiwarki traktują stronę docelową jako właściwą. Zanim zrezygnujemy z dodania strony do katalogu czy toplisty z powodu linków z przekierowaniem, należy sprawdzić, z jakim przekierowaniem mamy do czynienia. Rodzaj przekierowania sprawdza się za pomocą analizy odpowiedzi serwera, czyli przez sprawdzenie nagłówka. Z naszej strony chcemy polecić stronę http://www.internetofficer.com/seo-tool/redirect-check i narzędzie tam dostępne.

Warto również nadmienić, że przekierowanie można uzyskać także poprzez JavaScript. Odsyłacz oparty na takim rozwiązaniu jest jednak kompletnie bezwartościowy. Niestety, większość wyszukiwarek nie rozumie JavaScriptu, a jeśli nawet potrafią one odczytać nasze intencje, to często robią to nieumiejętnie.

Kolejną grupą przekierowań, z jakimi możesz się spotkać, są rozwiązania oparte na znaczniku meta i poleceniu refresh. Rozwiązania takie są stosowane wtedy, gdy na serwerze nie ma dostępu do funkcji oferowanych przez PHP czy ASP. W odróżnieniu od przekierowań w JavaScripcie metody oparte na znaczniku meta są widziane i uznawane przez roboty wyszukiwarek za poprawne. Nie zaleca się jednak używania tego typu przekierowań, ponieważ wyszukiwarki uzależniają ich rodzaj, czyli to, czy są tymczasowe, czy stałe, od czasu przekierowania. Kod takiego przekierowań ia wygląda następująco:

<meta http-equiv=”refresh” content=”10:url=http://www.strona-docelowa.pl/”>

Czas przekierowania zależy od wartości atrybutu content. Gdybyśmy chcieli uzyskać natychmiastowe przekierowanie, to wartość content wynosiłaby 0. Wyszukiwarka Google uznaje wartość 0 za przekierowanie 302, a wartość 10 za 301.

Niestety, w praktyce nie zawsze tak to działa, dlatego przekierowań meta należy unikać. Często zdarzały się przypadki uprowadzenia stron. Jeżeli chodzi o katalogi z takimi linkami, zalecamy ich unikanie. Jeżeli serwer nie obsługuje PHP ani ASP, to polecamy zmienić serwer na taki, który zapewni dostęp do tych języków.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *