Awarie komputera i metody ich usuwania

Ryzyko awarii: niepoprawny innowator

Mój przyjaciel Kevin należy do osób, które wykazują olbrzymi entuzjazm w prezentowaniu nieograniczonych wręcz możliwości swojego komputera, ale jeśli chodzi o umiejętność właściwej obsługi sprzętu, sprawa przedstawia się o wiele gorzej. Chociaż komputer jest mu niezbędny do prowadzenia różnych przedsięwzięć, on ciągle naraża się na niepotrzebne ryzyko co często kończy się tym, że któryś z elementów systemu odmawia mu współpracy (najczęściej jest to modem) lub cały system przestaje się prawidłowo uruchamiać.

Mimo iż system Kevina jest fizycznie czyściutki (nie znajdziesz tam choćby odrobiny kurzu), jego tendencja do ściągania i instalowania wszystkiego, co nawinie mu się pod rękę sprawia, że konfiguracja Windows staje się bardzo zagmatwana, a to skutkuje problemami przy uruchamianiu aplikacji. Jeśli dodam jeszcze, że Kevin reinstaluje swój system operacyjny za każdym razem, gdy tylko napotka na jakiś problem (np. powodem może być skasowanie zaktualizowanych sterowników urządzenia), to możecie sobie wyobrazić, co czuję kiedy dzwoni do mnie i mówi: „Mam tutaj mały problem.”

Kevin lubi chodzić na różne giełdy i kupować mocno przestarzałe komponenty, co z kolei prowadzi do kłopotów z kompatybilnością zwłaszcza że nie jest on szczególnie obeznany w zagadnieniach sprzętowych, takich jak zworki, gniazda COM czy sterowniki.

„Dlaczego oni tak utrudniają nam życie?” – to pytanie często pada z jego ust, kiedy zmuszony jest do spakowania komputera i przewiezienia go (spory kawałek drogi) do mnie. A ja oczywiście muszę doprowadzić sprzęt do stanu używalności.

Kiedy zdarzyło się to przedostatni raz, kazałam mu obiecać, że zaraz po powrocie do domu zrobi pełną kopię zapasową lub stworzy obraz dysku (rzeczywisty obraz zawartości i struktury dysku twardego). Ostatnim razem powiedział mi, że „nawet chciał się za to wziąć, ale wydawało mu się to zbyt skomplikowane; za to teraz ma kolejny mały problem i wydaje mu się, że ja mogłabym mu pomóc…”

Ryzyko awarii: błyskawica

Zniszczenia, o których często mówi się w scenariuszach usuwania skutków awarii, mogą być dla przeciętnego człowieka zupełnie niewyobrażalne. W końcu trudno uzmysłowić sobie jak wyglądałaby nasza firma lub dom po zrównaniu z ziemią w wyniku ataku nuklearnego, bombardowania lub wypadku samolotowego.

Przyjrzymy się więc zjawisku, które zdarza się kilkaset razy na dobę na całej naszej planecie i może być odpowiedzialne za poważne uszkodzenia, chociaż samo w sobie jest czymś zupełnie powszednim. Mowa o burzy.

Jak pewnie wiesz, sam grzmot jest zupełnie nieszkodliwy, ale elektryczne zmiany w atmosferze i wyładowania zachodzące w momencie pojawienia się błyskawicy stanowią poważne zagrożenie. Zwykle największe nawałnice mają miejsce wówczas, gdy chłodniejsze powietrze wkracza na obszar o znacznie wyższej temperaturze. W wyniku nałożenia tych mas powietrza tworzy się energia, która musi zostać w jakiś sposób uwolniona. W efekcie powstają błyskawice.

Czy obserwowałeś kiedyś zjawisko zwane piorunem kulistym? Chociaż jest ono bardzo rzadkie, każdy kto kiedykolwiek miał okazję się z nim zetknąć i na własne oczy zobaczyć tę ognistą kulę światła i mocy, zaczyna z respektem podchodzić do wszelkiego rodzaju piorunów. Zwykła błyskawica jest w stanie uszkodzić twój dom, biuro i sprzęt elektroniczny, zarówno w sposób bezpośredni, jak i pośredni. Nawet jeśli dom wyposażony jest w piorunochron, energia pioruna może przewędrować do wewnątrz, przedostać się do kabli elektrycznych i spowodować bezpośrednie uszkodzenie sprzętu, a czasami nawet wywołać pożar.

Osoby, które używały, bądź wciąż używają, zewnętrznych anten, powinny pamiętać, że piorun może w taką antenę uderzyć, a następnie po kablu przedostać się do tylnej części odbiornika telewizyjnego lub radiowego i wysadzić go w powietrze. Analogiczna sytuacja ma miejsce, gdy piorun trafi w linię telefoniczną – potężny ładunek wędruje kablem telefonicznym i może zakończyć podróż w twoim biurze. W wyjątkowych sytuacjach taki ładunek jest w stanie zabić osobę rozmawiającą w tym czasie przez telefon. Jeśli taka linia telefoniczna podłączona jest do modemu, a ten z kolei włączony jest do komputera (typowe ustawienie przy wdzwanianych połączeniach internetowych), ładunek może wtargnąć do wnętrza maszyny, przepalając modem, a czasami również płytę główną, do której został włożony. Ponieważ wszystkie elementy komputera są w jakiś sposób (pośredni lub bezpośredni) połączone z płytą główną, efektem takiej akcji może być kupka popiołu.

Nawet jeśli piorun nie uderzy w najbliższej okolicy twojego domu lub biura, pewne ryzyko nadal istnieje, ponieważ jesteś podłączony do łańcucha innych potencjalnych ofiar. Jeśli na przykład twoja podstacja energetyczna zostanie trafiona piorunem, może spowodować nagły wzrost napięcia lub przynajmniej tętnienie prądu w całej obsługiwanej okolicy. Podobny scenariusz może mieć miejsce, gdy przejeżdżający samochód uderzy w słup wysokiego napięcia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *